Strony

środa, 4 grudnia 2013

Cookie monster

Pewnie myśleliście, że poprzedni wpis o zdolnościach kulinarnych Lili to było czcze gadanie (a raczej pisanie). Ha! O to dowód! Lili zrobiła ciacha, no a ja jej tylko troszkę pomogłam.
 
 
Zdradzę Wam też pewien sekret... W naszej rodzinie jest jeden Ciasteczkowy potwór... Dlatego często i gęsto coś słodkiego gości na naszym stole. Najczęściej są to zdrowe słodycze bez cukru, a czasami z niewielkim dodatkiem brązowego. Jedne z ulubionych to ciasteczka owsiane z bloga jadłonomia.com
 








 A później był też finał Mam talent i malowanie mąką
 

 

 
 




 
 
 
Odpoczynek:

 
Kapcie też brały czynny udział:
 
Ale efekt był bardzo smaczny:
 
 



 
A tak serio Lili zjadła 2 kęsy i wyrzuciła ciastko, bo nie przepada za słodkim. Za to ja jestem tytułowym potworem. Pozdrawiam, znad korzennej herbaty i ostatniego owsianego ciasteczka:)
 

29 komentarzy:

  1. Uwielbiam owsiane ciasteczka!w.wersji fit z bananem i żurawina i nie-fit kruche. A Lily no love.. The Beatles + pantera dobre polaczenje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owsiane ciacha rulezzz. Moje też ulubione. A co do outfitu lubię czarny z panterką;)

      Usuń
  2. super pomocnik :)
    mamy takie same kapcioszki!

    Pozdrawiamy!
    jejcalyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paputki boskie są. Już dumam jakie będą następne;)

      Usuń
    2. polecam mokasynki "marta made it"

      Usuń
    3. polecam mokasynki "marta made it" ;)

      Usuń
  3. Wyglądają pysznie. Przepis poprosimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis jest na górze w linku:) A te ciacha są naj! Uwierz na słowo ciasteczkowego potwora

      Usuń
  4. Lili w roli kuchareczki prezentuję się super! Zwłaszcza podczas odpoczynku:D Ciasteczka na pewno smaczne a z pewnością zdrowsze niż te sklepowe:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Weź koniecznie jak sie spotkamy. :-) a cóż to za cudny fartuch?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta fartucha? To Danego:)

      Usuń
    2. A co to za Dany?:)

      Usuń
  6. Coraz to nowe zdolności odkrywacie, oprócz kulinarnych przy okazji malowanie mąką:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kto by pomyślał, że to połączyć można? A jeszcze ile innych przed nami do odkrycia:)

      Usuń
  7. super smakołyki :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. skad taki fajoski talerz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajoskie korytko jest z Zara Home kids

      Usuń
  9. Nie no, Lili wymiata wszystko:) i wszystkich:) a skąd macie taki fajowski świnko-talerz?

    2malestopki.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz komentarz wyżej;) Pozdrówki

      Usuń
  10. Super takie wspolne pichcenie !! Ja jedak się obawiam ze Jagoda to by tą surową mąkę wyjadała, a skutki bylyby raczej nie przyjemne :( Lilly do MasterChef Junior !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, a moja nie chciała. A takie by fajne zdjęcie było...;)

      Usuń
  11. Jest moc! Cudownie, że u Was wspólne pieczenie kończy się podobnie:D do bloga jadłonomia też zaglądam:) Owsiane uwielbiam! No, ale kurde, skąd macie taki fartuch? Oddać nam fartucha!!! Lila słodka jak ciacha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fartucha jest Danego! Wygrałam... na allegro hahha!

      Usuń
  12. I żeby tak dziecko niewinne wkręcać w ciasteczkowego potwora no nie ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak nikt się nie dał nabrać. Omnomnom

      Usuń
  13. PRZECIE NA PIERWSZYM ZDJĘCIU TO dANIEL, NIE WIDZICIE?
    choć jakiś kokieteryjny się zrobił;)
    cudna jest ta kuchta:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, wszyscy mówią, że się robi podobna do mnie. No w końcu!

      Usuń