Strony

poniedziałek, 24 września 2012

40 t.c. i mam nadzieję, że ostatni...


Tydzień ciąży: 40!!! Ale spokojnie... 40 t.c. wg OM, a wg pierwszego usg (najbardziej miarodajne u osób z nieregularnymi cyklami- tak jak u mnie) 39 t.c. i 1 dzień. Chyba Lilce jest bardzo dobrze w swojej kwaterze, bo się nie kwapi wybrać na ten świat. Nic się nie dzieje... Piję herbatę z liści malin, jem Wieśka 9 tabletek dziennie, sprzątam, spaceruję! A nawet dziś zjadłam całego, surowego ananasa. I nic! Nadal w dwupaku. Może znacie jeszcze jakieś domowe sposoby wywoływania porodu???

Waga i wymiary: waha się cały czas. A wymiary Lilkowego apartamentu to: o kurczę, 111 cm! 2 cm nam przybyło od ubiegłego tygodnia.
 
Rozstępy: nie ma nic, mimo, że brzuch nadal rośnie.

Sen: z 5 przerwami na wizytę w toalecie. Boli mnie też strsznie miednica jak się przekręcam z boku na bok.

Najlepszy moment tego tygodnia: wizyta rodzinki:)

Uciążliwe objawy ciąży: nie mogę założyć moich nowych Conversów!!! Brzuch mi w tym skutecznie przeszkadza. Nie mam ciepłych ubrań, które by na mnie pasowały. No i szczerze mnie wkurzają telefony i smsy z pytaniami: Czy już urodziłam? Jakbym urodziła to na sto stów bym się podzieliła  z całym światem i wszechświatem!

Nie mogę się doczekać: hmmm chyba nikt się nie zdziwi jak napiszę, że już się nie mogę doczekać Lilki. Zwłaszcza jak oglądam fotki cudnego Brunelka u Olgi. Wychodź kochana! Fajnie tu jest! 


30 komentarzy:

  1. Lilka już na pewno niedługo wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mocno kibicuje, zeby juz Lilka sie zdecydowała. Ja tez jak patrzę na Bruna, to chce juz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymaj mocno, bo serio zaczyna już na psyche siadać...

      Usuń
  3. Też już chcę mojego Mikołaja i też u nas cisza;-/ Ja już niektórych telefonów nie wogóle w odbieram, bo mnie nerwica bierze jak słyszę " czy już". Też mam bóle w miednicy i czasem aż się muszę zatrzymać, tak boli. Garderoba u nas bardzo okrojona na taką aurę;-) Szybkiego rozpakowania!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekamy z niecierpliwoscia :) na Lilkę!
    :P też nie jestem w stanie założyć samodzielnie conversów - jeśli to Cię pocieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. haha u mnie bylo podobnie!!! probowalam wszystkiego az w koncu Zosia wyszla tydzien po grrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tydzień to już październik będzie... o ludzie.

      Usuń
  6. Juz niedługo będziesz tuliła Lilkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. właśnie wróciliśmy ze spaceru, ale niewiele to miało z nim wspólnego... Raczej bieg przełajowy;)- tak jestem zdeterminowana!

      Usuń
    2. U mnie też determinacja! Męża na spacer wyciągnęłam wczoraj po 23;-)

      Usuń
  8. Czytam Twojego Bloga od jakiegos czasu;) jestesmy w tej samej sytuacji, mój Fifi tez nie ma ochoty poznać mamy:) Ja dzis schodziłam i wchodziłam po schodach:) może cos się ruszy. POzdrawiam Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To 3mam kciuki żebyśmy się szybko i sprawnie rozpakowały:)

      Usuń
  9. A moze tak sex ??? Podobno działa..l

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okłady z samca, mówisz? Stosujemy:)

      Usuń
  10. Metoda 3xS sex, schody (chodz duzo potschodach) i sutki (szczypanie i masowanie) pomaga :-P

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko w swoim czasie - nie przyśpieszysz i nie opóźnisz porodu :)

    POWODZENIA!!!
    CZEKAMY na informacje o szczęśliwym rozwiązaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. :) ja swój poród przyśpieszyłam tak mi sie teraz wydaje,do 3 w nocy gwożdzie przybijałam,myłam podlogi;) juz sie do łozka nie połozyłam!
    Zycze szczesliwego rozwiazania,szybkiego i bezbolesnego:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dziś zamierzam generalne porządki:) Byłam też na dluuugim spacerze.

      Usuń
  13. O ja Cie! Lilka musi być już całkiem duża - patrząc po jej domku!
    kurcze ale sobie zaczęłam zazdrościć, że mam już moją miłość obok, do wycałowania! ( ale pachnie mówię Ci)!
    A Tobie zazdroszczę tej pierwszej chwili - Lilki na brzuszku:) !!!!
    u mnie kilka rozstępów pojawiło się po porodzie- ale uwaga, na wewnętrzej stronie ud :) ledwo je dojrzałam wczoraj:) (to najlepszy dowód na to jak się spadłam od pasa w dół:)))
    taką będę miała pamiątkę po moim cudaku:)
    teraz będę czekać co wydarzy się z biustem, bo taki mi urósł przez ostatnie 3 dni, że widac same żyłki - mleka tyle, że mogę w razie czego Lilkę dokarmić;)
    No nic, liczę na to, ze w koncu urodzisz- moze dziś???
    Całujemy i trzymamy kciuki!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie już ze 4 kg waży... Połowa ubranek do oddania:( Niezle z tym rozstępami... To biust smaruj, bo Ci wylezie jakaś paskuda.
      Eee tam niedługo laski będziemy jak polatamy z naszymi furami! Trzymajcie! Będę się odzywać, bo bez netu to jak bez ręki!

      Usuń
  14. spasłam- miało być!:)
    p.s. dziś Brunel tak łapczywie wcinał mleko, że aż głośno cmoknąl i tak się tego swojego cmoknięcia wystraszył, że zaliczył cudowny odruch moro:))))
    ale jaja są z takim niemowlakiem :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. I ja takze czekam razem z Tobą na Lilkę! :)

    PS - czytam Cie od jakiegos czasu, teraz sie ujawniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś blogującą mamą?? Piszesz o wyczynach swoich pociech?? Zapraszamy do dodania bloga do spisu blogów
    http://kinderkowo.blogspot.com/. Jeżeli nie jesteś zainteresowana proszę o usuniecie komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  17. Powodzenia. Matylda urodziła się w terminie jaki dał nam lekarz czyli 6.06 tobie też tego życzę

    OdpowiedzUsuń