Strony

wtorek, 13 maja 2014

cisza

Lila biega, tupie, śpiewa, gada do siebie i do mnie, krzyczy, mruczy, śmieje się na głos, stuka, puka, dzwoni, otwiera, zamyka...
 
 Aż nagle  nastaje cisza... Jak makiem zasiał. Wtedy wiem, że coś się święci. Rzucam wszystko i biegnę, a ona stoi na parapecie i się śmieje.
Znacie to? 
 
 

 
 
 
 
 
 Bluza- Emile et ida tu /kupiłam ostatnią z dużym rabatem/
Legginsy- Lindex

25 komentarzy:

  1. Właśnie dlatego w sypialni od okna wszystko jest odsunięte. Kosztuje nas to utratę przestrzeni, ale trudno- nie ma innej opcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przedwczoraj też poprzestawialiśmy wszystko żeby Kukuczce utrudnić wspinaczkę:)

      Usuń
  2. Ja zakupiłam klamki zamykane na klucz, bo przy zaburzeniach SI synka nie dalam rady upilnować ;) co ciekawe on sie podciaga na rekach

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie cisza oznacza grzebanie w psiej misce, którą jest obiektem pożądania i zwykle nieosiągalna. Ale jak się Z dorwie (jakimś cudem), to przepada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, bardzo atrakcyjna zabawka. Może zrób jej coś podobnego np. z makaronem suchym?

      Usuń
    2. robiłam:) z makaronem, klockami, zakrętkami. ale to MUSI być ta jedna miska ;)

      Usuń
  4. U nad raczej na szczęście opcji z oknem nie ma ale sa szuflady w kuchni, łazience i wlasnie jak u Anity Hugowa miska:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio nawet zdjęłam blokady z szuflad... Lila to przyuważyła i teraz sobie otwiera...

      Usuń
  5. Taaaa, tylko, że z parapetami u nas luz, bo wszystkie od ziemi, ale za wczorajszą ciszą kryły się pisaki i wymalowana całą pościel :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. upsss, ja mazaki schowałam... Ma kredki i tablice magnetyczną.

      Usuń
  6. my na szczęście nie mamy parapetów, ale właśnie dobrym rozwiązaniem są klamki z kluczem

    OdpowiedzUsuń
  7. An! Lila max zwłochaciała co? nawet grzywkę brand niu widzę?! boska <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo, nawet kucyki daje sobie robić. Wybieracie się do bia może niedługo?

      Usuń
    2. oooooraczej nie, najszybciej w wakacje, dam znać, w konću mamy gdzie w stolycy na kawe zajechac!

      Usuń
  8. O tak znam tą ciszę bardzo dobrze,znaczy że coś kombinuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas cisza pojawia się z rzadka; )za to jak już jest to najczęściej oznacza że muszę lecieć do sklepu po mokre chusteczki;) Laura wyciąga je wszystkie, jedna po drugiej, a później myje podłogę okna i siebie;) na szczęście to nie zagraża zdrowiu i życiu...hi

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama słodycz! I ta niewinna minka zza zasłony ;)

    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Mina pt. "it wasn't me":)

      Usuń
  11. Zanmy! Mój kiedyś w takiej chwili ciszy rozpracowywwał wyjętą z barku whiskey. Dobrze, że była oryginalnie zamknięta.... Boże... normalnie patologia z nas :DDD

    OdpowiedzUsuń
  12. mój Jerzu uwielbia "żywioł" wody, gdy daję mu kubek lub butelkę z wodą on specjalnie rozlewa, rozciera rączką, potem w pozycji modlącego się islamisty zlizuje to wszystko z podłogi Wszystko to odbywa się w totalnym skupieniu i ciszy

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam to znam doskonale, i mina przy tym zazwyczaj niewinna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas podobnie gdy nastaje cisza ja lecę na łeb na szyje zobaczyć co dziecię robi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oooo ta cisza zawsze coś zapowiada. U nas ostatnio....hehe była jajecznica na dywanie, na ubranich dzieci i na nich samych:)) Cisza cisza. Wchodzimy do pokoju a L ze swoim kuzynem dorwali się do zakupów ktorych babcia nie rozpakował. Poszło cała dziesiątka:) Bratanek 2,5 roku powiedział, że " Lila obierała jaja":) Pisanki jej się przypomniały....hehe Ach te dzieciaki

    OdpowiedzUsuń
  16. o tak! u nas do parapetu jeszcze kawałek, na razie młody trenuje wchodzenie na krzesła wszelakie.

    OdpowiedzUsuń