Strony

sobota, 10 listopada 2012

Menu matki karmiącej

Trzymam dietę. Dlaczego? Z 2 powodów. Wolę nie zjeść niż nie spać w nocy. No i nie mogę patrzeć jak Lilka się męczy...
Powoli repertuar moich dań się kończy, pomysłów brak. Może pomożecie? Co jecie/jadłyście podczas karmienia?
Na śniadanie zazwyczaj zjadam:
-owśiankę
Przepis:
Szklankę płatków owsianych górskich zalewam wodą (ok. pół szklanki). Stawiam na płytę, dodaję:migdały, płatki migdałów, rodzynki, suszoną żurawinę, szczyptę soli i łyżkę cukru. 4 minutki, ciągle mieszam i gotowe:) Pyyyycha!

Obiad:
-udko pieczone/gotowane, łosoś pieczony w folii, grillowana pierś z kurczaka/indyka
-kasza gryczana/jęćzmienna, ryż, ziemniaki
-marchewka gotowana, buraki gotowane, sałata z oliwą z oliwek/olejem rzepakowym, prażone pestki dyni

Kolacja:
-kanapsy z szynką i sałatą/ogórem

W międzyczasie zajadam:
-winogrona
-ciasto drożdżowe
-wafle ryżowe
-pałeczki kukurydziane
-podpłomyki
-migdały
 No i to wsio...
Macie jeszcze jakieś pomysły???
Na zakończenie coś (a właściwie ktoś) do schrupania:)



31 komentarzy:

  1. Jakie Cudne boooody i mały ktos w nim..:-) Przepisy? Hmm.. Pomyśle i coś zapodam.. A krewetki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze pyszne to twoje jedzonko, ale z czasem faktycznie może obrzydnąć...ja przyznam szczerze od samego początku jem dosłownie wszystko. Na szczęście nasza 3-miesięczna córka póki co nie kaprysi na menu mamusi :) może spróbuj wprowadzać coraz więcej produktów stopniowo, obserwując małą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łatwo tak mówić, a potem się nie śpi i słucha kwiku przy próbie puszczenia bąka :))))
      choć u mnie coraz lepiej, ale to już prawie drugi miesiąc! :))))

      Usuń
  3. Dietę trzymałam miesiąc potem zrezygnowałam.
    Ostatnio pisałam koleżance co jadłam, trochę tego było.
    Dania bezmięsne:
    Pierogi ruskie bez cebuli, z ziołami
    Pierogi z owocami
    Pyzy ziemniaczane, pyzy z nadzieniem
    Kluski śląskie i kopytka(można jeść z sosem mięsnym, masłem z cukrem, lekko posolone z masłem)
    Makaron z jogurtem owocowym lub naturalnym z owocami tartymi
    Ryż z warzywami(marchew, pietruszka, seler, papryka, kukurydza)
    Leczo c lukinii, papryki, marchewki i pietruszki. Może być z kiełbasą lub mięsem mielonym, ja jadłam bez
    Ziemniaki z kotletami sojowymi bez smażenia i panierki (mnie tam smakowały, dla innych były błeee :P )
    Placki z cukinii smażone bez tłuszczu, placki ziemniaczane bez tłuszczu, naleśniki be tłuszczu z różnymi nadzieniami(biały ser z cukrem, jakies mięsko)
    różnego rodzaju kasze do gulaszu
    Codziennie porcję surowych warzyw i owoców

    Dania z mięsem
    Makaron z szynką lub kiełbasą w dowolnym sosie, u mnie był śmietanowy z uwagi na Zuzki nietolerancję pomidorów, ale może być pomidorowy czy jakikolwiek inny
    Spaghetti bez podsmażania mięsa i bez cebuli
    Lazagna bez żółtego sera z mięsem i warzywami
    Gołąbki bez kapusty czyli ryż z mięchem
    Pierogi z mięsem, pyzy z mięsem
    Gulasz na 100 sposobów: w zależności od tego co dodasz; mięsa można ugotować naraz wielki gar, zamrozić i potem tylko wrzucać do porcji np. marchewkę czy kukurydzę, doprawiać inaczej i będzie na kilka obiadów. Najprostszy sposób na obiad jak nie ma kiedy gotować :P
    Zupy na udku warzywne: marchew, seler, pietruszka, buraczek
    Udko do ziemniaków z zupy:P
    Wszelkiego rodzaju zapiekanki z mięsem, ryżem i makaronem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za pomysly. niestety polowy z tego Lilka nie przetrawi

      Usuń
    2. Dlaczego nie przetrawi?
      To są same produkty które w najbardziej restrykcyjnych dietach dla karmiących są do jedzenia. Bardziej restrykcyjne diety mają tylko skazowcy ;)

      Usuń
    3. No wlasnie, my jeszcze unikamy mleka. Raz na jakis czas dodaje mleko do kawy inki i zawsze wieczorem po tym sa sensacje brzuszkowe.

      Usuń
    4. A ma skazę?
      MOże zrób jej testy z krwi na alergie?
      Wiesz, dzieciaki mają jeszcze do końca nieunormowany ukłąd trawienny, ale np. ogórki są ciężkostrawne, a jeśli jeszcze jesz surowe i to kupowane obecnie ze sklepu to tym bardziej możesz jeść inne produkty.
      Ja ogórków unikałam właśnie dlatego, że obciążają układ trawienny. Nie każdy o tym wie ;)))

      Z cukinii możesz zrobić naprawdę wiele rzeczy i to dobrych, z dyni również. One nie powinny wywoływać reakcji brzuszkowych :)

      A dzieci mają sensacje brzuszkowe bo np źle jedzą i łykają powietrze, albo mają trochę stresów w dzień. Czasem podczas skoków rozwojowych się zdarzają bóle brzucha, tak jak u dorosłych w nerwach. Nie chcę się mądrzyć, ale ja się przejechałam na dziecięcych bólach brzucha i brzydkich kupach, bo zamiast ufać intuicji słuchałam lekarzy, którzy na wszelkie dolegliwości doradzali dietę, i rezygnację z nabiału. Nie pomogło ani razu, i tak sama musiałam dojść do tego, co małej jest.

      Trzymam kciuki i powodzenia, to trudny temat jeśli ktoś ma dietować na karmieniu piersią tak długo.
      Moim zdaniem dla dziecka lepiej jesli toleruje wszystko i mama ma różnorodne menu, wychodzi to tylko na zdrowie.

      Ja się aż popłakałam, jak się okazało że moja Zuzka ma nietolerancję na pomidory i nie mogłam ich jeść tyle miesięcy. Kocham pomidory, wolałabym zrezygnować ze słodyczy. :P

      Usuń
    5. A wiesz, że moja Zuzka przed każdym egzaminem miała rewelacje żołądkowe? Moim egzaminem, oczywiście. Ja się denerwowałam i ona też ;)

      Usuń
  4. znam to menu jak wlasna kieszen....;/
    wolę zatem schrupać ten pyszny deser na chmurce, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ci nie pomogę bo moje menu było jeszcze bardziej ubogie ze względu na skazę białkową.
    Cudowne zdjęcia.Bodziak prześliczny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam to samo.. przy czym moje menu to był głównie chleb z masłem :| tak mały wariował.. ale potem powoli powoli jakoś daliśmy radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może przez masło, bo miało białko?:)

      Usuń
    2. nie, nie.. wariował jak zjadłam coś innego niż chleba i masło :|

      Usuń
  7. u mnie jeszcze kawa zbożowa, biszkopty i zupki. rodzynki, żurawinę będziemy testowac w tym tygodniu.
    gotuje sobie tez kompot z jabłek, bo surowych się boję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez pije kawe zbozowa- inka korzenna! mniam!

      Usuń
  8. Ja jadłam wszystko na krótko tylko wykluczając mleko bo Zoska wzdęcia miała. Jadłam i jem dalej (bo dalej karmie moim mlekiem) truskawki, wszystkie orzechy, cytrusy i inne 'zabronione' produkty. Nie widze problemu dopoki dziecko sie dobrze czuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie jeszcze boje, ale jak Mala skonczy 3 miesiace to zaczne wprowadzac bardziej alergizujace produkty.

      Usuń
  9. JA gotuję mega gar zupy dyniowej na cały tydzień. Genialna jest: http://www.gotujmy.pl/ulubiona-zupa-dyniowa,przepisy,48032.html

    OdpowiedzUsuń
  10. moim zdaniem nie można dać się zwariować - może wiesz po czym mała ma problemy z brzuszkiem? często nabiał ma takie przypadłości - spróbuj powolutku włączać coraz to nowe rzeczy - jeśli się boisz żeby małej nie zaszkodziło zjedz niewielką ilość pierwszego dnia, drugiego troszkę więcej, i potem kolejną rzecz ;)
    a co do tego, że mała ma problemy to normalne na początku - spróbuj masować jej brzuszek, podkulać nóżki czy też są takie termoforki dla maluszków na brzuszek
    życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Lilka, jest dosc wrazliwa... Na kilka nowych rzeczy zareagowala bolem brzucha, placzem i prezeniem.boje sie ryzkowac. Wiem, ze jalowa dieta jej pomoga.

      Usuń
  11. ja z kolei słuchałam porad mamy i jadłam wszystko co gotowane, zdrowe i co się "powinno" jeść i co? nabawiałam się mega zatwardzenia i teraz już wiem, że w kolejnej ciąży będę wsuwać wszystko, absolutnie wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. jem wszystko: cebule, czosnki, czekolady, ryże, orzechy, smażone, kawa, herbata itd itp i nie mamy żadnych problemów, a mały jest wyłącznie na piersi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. MamuśkaKubuśka:)12 listopada 2012 13:33

    I ja swoje trzy grosze wtrącę. ;P ;))
    Na samym początku, jak to każda karmiąca mama, bardzo uważałam na to co jem, a mimo to mój Synek dostał uczulenia, co zauważyła pani doktor. Zabroniła mi jeść to co mogło wywołać uczulenie (najpewniej dżem truskawkowy własnej roboty) + ketchup, majonez i wszelkie rzeczy i świństwa z konserwantami (no, ale tego to i tak się wystrzegam). O reszcie alergenów i rzeczy mogących wywołać problemy z brzuszkiem przeczytałam w internecie i książkach.
    Dieta była uboga, a raczej ograniczona więc postanowiłam, że będę próbować jeść powoli "wszystko" (oprócz truskawek i przetworów z nich oraz rzeczy smażonych!!!).
    Piekłam, gotowałam, parowałam. :))
    Jadłam mleko i jego przetwory, płatki (jęczmienne, owsiane, kukurydziane), czosnek (uwielbiam przyprawiać nim wszelkie pieczone mięska oraz na surowo np. w chłodniku), cebulę (nawet surową!), brokuły, a nawet fasolkę po której puszczał serię bączków. ;D ;)) Nie miał nigdy, po żadnym jedzonku które zjadłam, bolesnych problemów z brzuszkiem.
    Tydzień temu skończył 5 miesięcy i zaczęłam jeść również niewielkie ilości majonezu (głównie w sałatkach, surówkach) i ketchup oraz rzeczy smażone.
    Nie mam dobrej rady na to co jeszcze można jeść i wydaje mi się, że te brzuszkowe problemy mogą być również uwarunkowane genetycznie i nie koniecznie są powodem złej diety karmiącej mamy... To takie moje przemyślenia. ;)) :D

    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!!! ;D

    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, konserwanty mogą wywoływać bóle brzuszka, wszelkie vegety i przyprawy z glutaminianem sodu, keczup, kostki rosołowe, kolorowe jogurty...
      To sam syf, ja jadłam wszystko ale naturalne, nawet warzywa miałam zamrożone działkowe od rodziców :)
      Może i dlatego moje dziecko wszystko tolerowało łącznie z zupą cebulową i porową. ;)

      Usuń
  14. Jadlam wszystko. Mieszkam w UK i podobno tylko w Pl lekarze zalecaja diety specjalne. W kazdym badz razie, gdy po ur przyleciala do mnie mama to mi ciagle marudzila co do tego co jadlam, gdyz moja sios ur ponad rok wczesniej i jej nie kazali jesc tego i tamtego. Ja bym chyba zwariowala! I czasem slidycze itp jadlam pokryjomu dla swietego spokoju. Dodam, ze synkowi nic nie bylo. Zrezygnowalam tylko z przetworow mlecznych na dosliwnie kilka tyg.

    OdpowiedzUsuń